Witamy na naszych stronach. Dokładamy wszelkich starań, aby zakwalifikować Państwa na wymarzoną uczelnię w USA. Naszym głównym celem jest uzyskanie stypendium, które redukuje opłaty za czesne, mieszkanie na campusie oraz pełne wyżywienie o minimum 50%. Zostań studentem amerykańskiej uczelni. Z NAMI TO MOŻLIWE !
Wyprawa jakich próżno szukać w katalogach najbardziej renomowanych firm. Tylko my mamy odwagę zaprowadzić cię tam, gdzie prawie nigdy nie dociera zwykły szary turysta. Ale my nie dbamy o komfort ochładzanego autokaru, dlatego nie przesypiamy połowy trasy lecz obserwujemy prawdziwy świat na żywo i bezpośrednio. Załóż więc stare jeans’y i skórzaną kurtkę, zawiąż chustkę na szyi - i w drogę! Harley Davidson Road King Classic, Harley Davidson Electra Glide Classic, Harley Davidson Electra Glide King Classic, Harley Davidson Electra Glide Ultra Classic, Harley Davidson Victory Vision Tour Premium, Harley Davidson Dyna Fat Bob, Harley Davidson Street Glide, Honda Gold Wing, Honda Victory. Modele motocykla Harley Davidson różnią się między sobą bardzo poważnie. Wielkie i ciężkie, takie jak Electra Glide i King Classic oferują o wiele większy komfort jazdy niż modele sportowe, ale są majestatycznie powolne, jak amerykańskie krążowniki szos z lat 60-tych. Niestety, palą też o wiele więcej niż wersje sportowe i modele Hondy. Ze względu na długość i uciążliwość trasy, doradzamy jednak wybrać najbardziej komfortowy model Harley’a. Czeka nas ogromna trasa ponad 1,700 mil, a to na czym siedzisz i jak siedzisz, może zadecydować o tym czy w ogóle przejedziesz trasę, czy też przesiedzisz ją w mini-busie. ŚREDNIA SKALA TRUDNOŚCI TRASY (w skali od 1 –10): 6 TUCSON: Studio Filmowe Old Tcson, Katedra Św. Augustyna, Misja St. Xavier del Bac; Zbiórka w lobby lotniska w Warszawie lub Krakowie, odprawa i przelot do Chicago lub Nowego Jorku liniami LOT (bezpośrednio), lub innymi w razie braku miejsc w sezonie (z przesiadką). Transfer na lot do Tucson, Arizona. Wieczorem kolacja i spotkanie z uczestnikami wycieczki pod hasłem “poznajmy się” na koszt firmy. Nocleg w Tucson. Dziś śpimy dłużej niż zwykle przyzwyczajając się do zmiany czasu i wychodzimy z hotelu dopiero ok. godziny 10. Po śniadaniu odbieramy zamówione wcześniej motory, sprawdzamy hamulce i wszystkie inne rzeczy, tankujemy do pełna i ruszamy w pierwszą trasę. Na początek zapraszamy do jednej z kilkunastu zachowanych do dziś i wciąż działających starych hiszpańskich misji. Misji tych wybudowali Hiszpanie kilkaset na terenie dzisiejszych południowych Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Oddalone od siebie o jeden dzień jazdy mułem, łączyły bezkresne tereny kolonii Nueva Espana i stanowiły oazy europejskiej cywilizacji w bezkresach kontynentu na długo zanim pierwsi koloniści holenderscy i angielscy pojawili się na Wschodnim Wybrzeżu. Misja San Xavier del Bac, zwana Gołębiem Pustyni (Dove of the Desert), zaliczana jest do najpiękniejszych przykładów hiszpańskiej architektury kolonialnej i inspirowanego przez katolicyzm prymitywnego malarstwa sakralnego Indian pueblo. Później skok w czasie - przenosimy się do epoki wielkich gorączek złota, wielkiego odkrywania Zachodu przez osadników ze Wschodu i z Europy - czyli jednym słowem, wracamy na Dziki Zachód. Old Tucson to co prawda tylko miasteczko westernowe, a wiec całkiem sztuczne, nie jak Tombstone czy Dodge City, ale nagrano tam ponad 300 znanych westernów i prawie prawdziwa atmosfera panuje tam do dziś. Jeden z najsłynniejszych nakręconych tam filmów to Rio Bravo z Johnem Wayne i Dean’em Martinem. Na zakończenie wieczoru zobaczymy jeszcze katedrę św. Augustyna, Stare Miasto i współczesne centrum. Wieczorem zapraszamy na szklaneczkę tequili lub whiskey z lodem, przy których podzielimy się wrażeniami z dzisiejszego dnia. Nocleg w Tucson. Wyjazd z hotelu o 9:00. Rano przejazd do Phoenix - nie prosto, autostradą, ale bocznymi drogami przez Catalina, Florence i Apache Junction. Po zwiedzeniu Mesy i przerwy w trasie w Scottsdale słynnego z wielkiej liczby galerii sztuki Zachodu, przejedziemy przez centrum Phoenix. W dalszej drodze na północ, jeszcze jedna - autentyczna - atrakcja: “Goldfield Mine and Ghost Town”, a w nim słynna kopalnia złota u podnóża “Superstition Mountain”. Z górą związane są dziesiątki opowieści i legend, wszystkie nawiązujące do nieprzebranych złóż złota zalegających jej wnętrze. Liczni śmiałkowie na przestrzeni dwóch stuleci próbujący wydrzeć skałom ich złotą tajemnicę, ginęli w tajemniczych okolicznościach. Co ciekawe, przynajmniej część tych tajemniczych zgonów potwierdzają oficjalne raporty lokalnych władz... Tak czy inaczej, złota nikt nigdy nie znalazł, a góra doczekała się najbardziej chyba stosownej nazwy: Góra Przesądów. Nocleg w Payson. Wyjazd z hotelu o 9:00. Przejazd malowniczą trasą na północny wschód do położonego wśród wzgórz Jeziora Roosevelta i dalej przez Jack’s Corner, Pine i Camp Verde do Sedony. Cała trasa to wijąca się między mesami i głębokimi wąwozami wąska górska droga pełna zakrętów, ostrych wjazdów i stromych zjazdów. W Sedonie zatrzymamy się na dłużej i zjemy obiad w scenerii czerwonych gór i kanionów. Dalsza droga na północ do Flagstaff to trasa wzdłuż autostrady 17, pomiędzy kanionami i szczytami północno-zachodniej Arizony. Czeka nas tu też jeszcze jedna atrakcja: przejazd wspaniałą serpentyną na zboczu mesy oferującą niezapomniany widok na okolicę. Nocleg we Flagstaff. Wyjazd z hotelu o 8:00 rano. Rano stare centrum Flagstaff, później przejazd piękną trasą z Flagstaff przez Cameron do Grand Canyon. Południowa krawędź Grand Canyon. Dla smiałków - możliwość przelotu nad kanionem helikopterem. Przejazd z Grand Canyon do Ash Fork i stamtąd odcinkiem starej Route 66 przez Seligman, Peach Springs do Kingman. Nocleg w Kingman. Wyjazd z hotelu o 10:00. Po wczorajszych trudach podróży dziś pośpimy trochę dłużej, ale program to też nie lada atrakcje. Pierwsza to przejazd z Kingman do Las Vegas piękną trasą wśród kaktusów i pustynnej roślinności pogranicza Arizony i Nevady. Druga to zwiedzanie wielkiej Tamy Hoovera tworzącej sztuczne jezioro Mead na Rzece Colorado. Na budowę zapory zdecydowano się głównie z powodów politycznych, w ramach Great Deal, programu wielkich robót publicznych prezydenta Roosevelta, które miały być odpowiedzią rządu na niezwykły wzrost bezrobocia wywołany Wielką Depresją. Roboty – kosztem życia co najmniej stu pracowników i wieluset milionów dolarów ukończono w maju 1935 roku. Zapora, zwłaszcza w początkach swego istnienia, zasilała głownie neony pobliskiego Miasta Grzechu. Mówi się zresztą, że bez Tamy Hoovera Las Vegas nigdy nie stałoby się tym czym jest dziś. Może więc jest więcej niż tylko ziarno prawdy w tym, że za wszelkimi decyzjami rządów prawie zawsze stoją też interesy Wielkiego Biznesu? Tuż obok Tamy Hoovera powstaje właśnie jedyny w swoim rodzaju most łączący Arizonę i Nevadę ponad Wielkim Kanionem Colorado. Do tej pory cały transport na tej trasie odbywał się wąską drogą na samej górze Tamy. Budowany właśnie most jest najdłuższym w całości betonowym łukiem wzniesionym kiedykolwiek na świecie. Przejeżdżając przez Tamę Hoovera właśnie teraz, możemy być po raz ostatni świadkami historycznego etapu jego budowy. Całe popołudnie i wieczór poświęcamy na zwiedzanie najważniejszych miejsc Miasta Grzechu. Możemy też spróbować szczęścia przy stoliku z Black Jack lub ruletce, ale odradzamy te formy rozrywki: za drogie i szkoda czasu na siedzenie w zadymionym kasynie. Lepiej zobaczyć The Strip i starą część przy Fremont Street, a przy odrobinie szczęścia może spotkamy gdzieś Toma Jones’a i dostaniemy jego autograf?. Poza tym, jutro czeka nas piękna ale trudna trasa i dalszy ciąg atrakcji. Nocleg w Las Vegas. Wyjazd z hotelu o 9:00. Główną atrakcją dzisiejszego dnia jest przejazd z Las Vegas do Indio, gdzie zostaniemy na noc. Przejedziemy północno-zachodnią krawędzią Mojave Desert National Preserve, gdzie letnie temperatury sięgają 60 stoni Celsjusza, do Barstow, gdzie zatrzymamy się dla nabrania sił do dalszej drogi. Geograficznie, Barstow leży w samym środku pustyni Mojave, ale zbiegają się tu drogi i dwie autostrady, co pozwoliło przetrwać tej osadzie. Z Barstow do Lucerne Valley droga jest prosta i nie przedstawia żadnych trudności, ale stamtąd do Yucca Valley pojedziemy bardziej wymagającą, wąską górską drogą. Potem kilkudziesięciomilowy odcinek wielopasmową autostradą do Indio. Ale mamy jeszcze jedną opcję Zamiast dookoła i brzegiem parku, możemy przejechać przez sam środek Mojave Desert National Preserve, drogami, po których rzadko ktoś przejeżdża, poza Jeepami Park Rangers. Krajobraz księżycowo-marsjański, brak wody i wrażenie wszechobecnej pustki i braku oznak życia. Miniemy Bazę Marynarki Wojennej i dojedziemy do parku Joshua Tree. Jadąc dalej na południe przetniemy park Joshua i przejedziemy przez urocze mini-miasteczko Twenty Nine Palms. Nocleg w Indio. UWAGA: Przejazd przez Pustynię Mojave jest uzależniony od jednomyślnej decyzji wszystkich uczestników. W przypadku braku jednomyślności jedziemy trasą standardową. Wyjazd z hotelu o 10:00. Po długiej i pełnej wrażeń trasie, którą pokonaliśmy wczoraj, dziś śpimy o godzinę dłużej, zwłaszcza, że czeka nas jeden z najtrudniejszych odcinków całej wycieczki. Kilka mil za Indio pierwsza „poważna” serpentyna, dalej wspinamy się wąską, górską drogą z tysiącem zakrętów i serpentyn wiodącą przez trudno dostępne rejony Parku San Bernardino i łańcucha górskiego Santa Rosa. Od Aguanga pojedziemy nieco lepszą drogą, ale nie znaczy to, że możemy pospać za kierownicą. Dopiero niedaleko San Diego zjedziemy na wielopasmowy Highway, chyba, że wpadnie nam do głowy pojechać okrężną drogą... Jeszcze dziś pojedziemy najdalej na południe, do samej granicy z Meksykiem na przejeździe z San Ysidro do Tijuany. Zapraszamy tam na zakupy w jednym z największych centrów handlowych, Mall of the Americas. Nie będziemy przekraczać granicy, głównie ze względów bezpieczeństwa, Tijuana stałą się bowiem w ostatnich czasach prawdziwym placem boju pomiędzy rywalizującymi kartelami narkotykowymi i turysta z USA nie jest już tam bezpieczny. Możemy też ominąć San Ysidro i pojechać prosto do San Diego, gdzie wreszcie zejdziemy z motorów i wyprostujemy zmęczone kości. Po trudach dzisiejszego dnia czeka nas tam wypoczynek i relaks w którymś z przytulnych klubów muzycznych w Gaslamp District. Margarita albo whiskey on the rocks na koszt organizatora, więc zapraszamy wszystkich. Nocleg w San Diego. Wyjazd z hotelu o 10:00 rano. Czeka nas dziś co prawda prawie 10 godzin wytężonych zajęć, ale po wczorajszych drogach należy nam się więcej wypoczynku. Właściwie powinniśmy spać do południa, ale mamy w planie jeszcze sporo atrakcji, więc zgadzamy się, że odeśpicie swoje motorowe wakacje dopiero w Polsce. Pierwszym przystankiem jest dziś półwysep Coronado skąd zobaczymy wspaniałą panoramę miasto. Później zobaczymy pocztówkowy Hotel Coronado - nakręcono tu co najmniej kilka znanych filmów. Później zwiedzimy najpiękniejszy park Ameryki Balboa, gdzie mieści się też większość muzeów miasta. Proponujemy trochę wytchnienia i odpoczynku w bajecznej scenerii starej hiszpańskiej architektury, lub zwiedzenie któregoś ze wspaniale wyposażonych muzeów. Z Balboa Park przejedziemy na drugi koniec miasta, na wąski cypelek po drugiej stronie Coronado, gdzie 28 września 1542 roku przycumowały dwie karawele portugalskiego odkrywcy w służbie Hiszpanii, Juana Rodrigueza Cabrillo. Dziś dla upamiętnienia tego miejsca stoi tam latarnia morska. Przed wyruszeniem w dalszą drogę drogą numer 1, odwiedzimy jeszcze słynny skansen przedstawiający życie w Ameryce w czasach podboju Dzikiego Zachodu. Wieczorem dojedziemy do Santa Monica. Do końca pobytu mieszkamy w Hotelu California. Mamy nadzieję, że nazwa ta jest znana wszystkim. Jeśli mamy jeszcze siłę i ochotę, zapraszamy na spacer po nabrzeżu lub wzdłuż Third Street Promenade. Nocleg w Santa Monica. Dziś znów wstajemy później niż zwykle. Właściwie możemy wstać nawet w południe. Mamy co prawda do zwiedzenia wiele atrakcji Los Angeles, ale możemy zacząć później. Po śniadaniu zwiedzimy Beverly Hills i gmach Urzędu Miasta z siedzibą policji (uwieczniony w słynnym “Beverly Hills Cop” z Eddy’m Murphy), Hollywood (podjazd pod wielki napis na zboczu góry), Kodak Theater, (miejsce wielkiej gali przyznawania Oscarów), Chinese Theater i Promenadę Gwiazd. Później proponujemy centrum “Miasta Aniołów”, a po południu odpoczynek na słynnym Molo w Santa Monica. Na dzisiejszy wieczór mamy jeszcze jeden pomysł: jeśli nie będzie zbyt późno, organizatorzy zapraszają na jeszcze jedną margaritę. Nocleg w Santa Monica. Dzisiejsza trasa jest w pełni opcjonalna, zamiast jechać gdziekolwiek, możemy oddać motocykle i nie robić nic. To znaczy nie całkiem nic - możemy bowiem porobić zakupy na Third Street Promenade, poopalać się na przepięknej plaży Santa Monica, pospacerować po Molo, zwiedzić miasto o wiele lepiej, itd., itd. W Santa Monica nie można się nudzić. Albo: Wyjazd z hotelu o 8:00 rano. Przed nami ostatni dzień aktywnej jazdy, a zarazem jeden z najdłuższych i najtrudniejszych w całej wycieczce. Oprócz zwykłego ruchu ulicznego w miastach - świateł, skrzyżowań i przechodniów, czekają nas pełne wrażeń przejazdy po krętych i wąskich drogach południowej części łańcucha Sierra Madre. Bocznymi drogami przez Thousand Oaks i Santa Paula dojedziemy do Santa Barbara, jednego z najładniejszych miast Californi. Zwiedzimy tam „królową” wszystkich starych hiszpańskich misji i zobaczymy stare zabytkowe centrum. Później, również bocznymi drogami, przejedziemy do Santa Ynez gdzie zapraszamy do zwiedzenia Muzeum Dyliżansów, a stamtąd do najbardziej duńskiego miasteczka poza Danią – Solvang. Wracamy przez żywcem przeniesione z westernu miasteczko Las Cruces. Drogą numer 1 przejedziemy przez Ventura i Oxnard, i zatrzymamy się na plażach Malibu. Miejscowość ta, znana z serialu Bay Watch z Pamelą Anderson, to właściwie tylko plaża. Ale za to jaka plaża! Przed wyjazdem proponujemy jeszcze wysłać ostatnie kartki z życzeniami dla znajomych w Polsce, e-maile ze zdjęciami i oczywiście - robimy całą serię naprawdę ostatnich zdjęć. Późnym wieczorem, o ile mamy jeszcze siłę, żegnamy się z uczestnikami i życzymy sobie kolejnej wyprawy niebawem i w tym samym składzie. Ostatni nocleg w Santa Monica. Dziś wstajemy zgodnie z terminem odlotu, lub – jeśli nie udało nam się oddać wczoraj motocykli - odpowiednio wcześnie żeby zdążyć to zrobić dziś i nie spóźnić się na samolot. W Chicago lub Nowym Yorku transfer na lot do Warszawy lub Krakowa. Powrót do kraju następnego dnia (zmiana daty), koniec wycieczki. UWAGA: Wycieczka może zostać przedłużona o 4 dni. Dodatkowa trasa zawiera przejazd drogą Nr 1 do San Francisco, zwiedzanie najciekawszych miejsc wzdłuż tej trasy i zwiedzanie i pobyt w San Francisco. Dokładny opis w osobnym programie. UWAGA: Trasa przejazdu została dobrana z myślą o doświadczonych kierowcach. Jeśli nie masz dobrych umiejętności prowadzenia motocykla i doświadczenia w jeździe w różnych warunkach pogodowych i na trudnych trasach, wybierz którąś z naszych innych ofert. Wymagane jest prawo jazdy kategorii A z wpisem uprawniającym do prowadzenia motocykla. Żeby uniknąć nieporozumień przy wynajmie lub w razie zatrzymania przez policję, doradzamy prawo jazdy międzynarodowe z wpisami po angielsku. Organizatorzy zastrzegają prawo do wprowadzenia zmian w trasie, miejscach noclegów, rodzajów hoteli, przystanków i innych, z powodów niezależnych nawet w ostatniej chwili. W przypadku zmian dokonanych przed wyjazdem, klient zostanie powiadomiony wcześniej. Pełnych jedenaście dni autostrad, krętych górskich i pustynnych dróg, świstu wiatru i dźwięku Harley’a w uszach.

Dostępne motocykle:
Uwaga:

Trasa:
PHOENIX: Centrum, przejazd przez Mesa, sklepy w Scottsdale, Apache Junction, Tortilla Flat, Goldfield Ghost town i stara kopalnia, Superstition Mountain;
TRASA bocznymi drogami z PHOENIX do FLAGSTAFF przez CAMP VERDE i SEDONĘ;
GRAND CANYON: Grand Canyon Village, Południowa Krawędź kanionu, przejazd przez rezerwat Indian Navajo;
ROUTE 66: Odcinek legendarnej “Matki Wszystkich Dróg” z Chicago do Los Angeles;
LAS VEGAS: The Strip, kasyna, rozrywka, odpoczynek i trochę hazardu;
TRASA bocznymi, krętymi drogami do SAN DIEGO przez PUSTYNIĘ MOJAVE, JOSHUA TREE NATIONAL PARK i SANTA YSABEL.
SAN DIEGO: Gaslight District, Balboa Park, Old Town, Nabrzeże, Coronado, Coronado Hotel, Las Americas Shopping Mall;
TRASA Drogą Nr 1 wzdłuż Pacyfiku przez CAPISTRANO BEACH do SANTA MONICA;
SANTA MONICA: Molo, Plaża, Sporty Wodne, wieczorem Kluby Muzyczne, Zakupy Na Third Street Promenade.
LOS ANGELES: Centrum miasta, Hollywood, Kodak Theater, Chinese Theater, Promenada Gwiazd, podjazd pod legendarny napis HOLLYWOOD na zboczu góry o tej samej nazwie, zjazd do miasta najbardziej krętą serpentyną w Los Angeles;
BEVERLY HILLS: Gmach Urzędu Miasta, Spacer po Najdroższych ulicach świata;
TRASA z SANTA MONICA do SOLVANG bocznymi górskimi drogami przez SANTA PAULA i SANTA BARBARA - do wyboru jedna z dwóch tras: łatwiejsza lub trudniejsza;
SANTA BARBARA: najpiękniejsza Misja hiszpańska w Ameryce, stare miasto, Adobe District;
TRASA powrotna wybrzeżem Pacyfiku przez MALIBU i VENTURA;
Wybierając się na wyprawę z ProStudy doświadczysz niezapomnianych wrażeń oraz zwiedzisz:

DZIEŃ 1 – sobota
Ilość Mil: 0, Stopień Trudności Trasy: 0
DZIEŃ 2 – niedziela
Ilość mil: 42, Stopień Trudności Trasy: 2
DZIEŃ 3 – poniedziałek
Ilość mil: 202, Stopień Trudności Trasy: 3
DZIEŃ 4 – wtorek
Ilość mil: 116, Stopień Trudności Trasy: 5.
DZIEŃ 5 – środa
Ilość mil: 290, Stopień Trudności Trasy: 4. UWAGA: Najdłuższy odcinek całej wycieczki
DZIEŃ 6 – czwartek
Ilość mil: 106, Stopień Trudności Trasy: 2.
DZIEŃ 7 – piątek
Ilość mil: 273, Stopień Trudności Trasy: 4. UWAGA: Drugi z najdłuższych odcinków wycieczki.
DZIEŃ 8 – sobota
Ilość mil: 179, Stopień Trudności Trasy: 8
DZIEŃ 9 – niedziela
Ilość mil: 161, Stopień Trudności Trasy: 3.
DZIEŃ 10 – poniedziałek
Ilość mil: 46, Stopień Trudności Trasy: 3 (4 w końcowym etapie).
DZIEŃ 11 – wtorek
Ilość mil: 281, Stopień Trudności Trasy: 7.
DZIEŃ 12 – środa
Ilość mil: 0, Stopień Trudności Trasy: 0.



